hmmm

Zainteresowanie tematem?

5 postów w tym temacie

Dość pusto na tym forum, pytanie czy to oznacza że nie ma zainteresowanych czy ci już wiedzą wszystko i nie ma o co pytać? 

Sama kilka razy się zetknęłam z medicalem (nie nazywając tego w ten sposób)... lubię jak facet interesuje się moim ciałem, bada je, poznaje... a medical dostarcza dodatkowych narzędzi.

Jednak osobiście traktuję to jako element gry, urozmaicenie niż skupienie się tylko na tym...

Pytanie jakie są wasze doświadczenia z tego rodzaju zabawami?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, RozsONdnie napisał:

:D dla bardziej sadystycznych osób odpowiednia może być rurka tracheotomiczna, ale tutaj już szersza wiedza potrzebna, żeby nie zrobić ała.

chętnie poznam inne pomysły...

 

mniemam, ze masz na myśli rurkę intubacyjna..   a nie , ze proponujesz nacinanie przedniej ścianki tchawicy..czyli zabiegu tracheotomii..

"język medyczny "jest trudny ale odrobina woli pomaga

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś interesowała mnie tematyka igieł, nakłuwania, przekłuwania  itp. Ale nie znalazłem chętnej partnerki do takich zabaw. Wiedza teoretyczna pozostała niespożytkowana. Mze tu się znajdzie odważna, odporna na ukłucia pani/panna/ mężatka/ wdowa?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja lubię wprowadzanie elementów medycznych. Uwielbiam lateksowe medyczne rękawiczki, wzierniki... Co prawda nie mam w tym doświadczenia, ale mój mężczyzna jest ratownikiem, ja pielęgniarką. Kręcą mnie właśnie ratownicy, lekarze... Sam fakt że wiedzą "co i jak", wiedzą jak zrobić i nie zrobić krzywdy mnie podnieca. Nie chciałabym jednak próbować zabaw z igłami, cewnikami itp. Jak dla mnie - badania nieinwazyjne ;) 
A jeśli chodzi o rurkę intubacyjną... Żeby ją wprowadzić do tchawicy a nie zaintubować żołądka potrzebny jest laryngoskop i duża wiedza. Pacjenta przed intubacją się seduje by wywołać zwiotczenie mięśni i możliwość bezpiecznej intubacji. Nie wiem czy jest możliwość zsedowania bez utraty oddechu a sami rozumiecie, że to już wyższa szkoła jazdy. Nawet krótkotrwała sedacja (sosowana przy różnych zabiegach) niesie ze sobą niebezpieczeństwo trudnego wybudzenia, bo każdy organizm inaczej reaguje. Leki, anafilaksja, wiedza, sprzęt, sterylność. Jak na moje wyobrażenia to temat daleko wykraczający poza możliwości i umiejętności "łóżkowe".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wydaje mi się, że chodziło tu  rurkę ustno-gardłową. Najmniej inwazyjne rozwiązanie a i tak wymaga wytrenowania odruchu wymiotnego jak i odpowiedniej dozy zaufania oraz rozluźnienia. Strasznie łatwo jest tym zęby połamać. Jestem osobą opanowaną po KPP która przed zdarzeniem miała na koncie kilka uratowanych dusz a i tak zdarzyło mi się popełnić błąd. A wracając do tematu, medical jest strasznie podniecający, jednak wymaga kogoś z odpowiednią wiedzą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead