Iza

Domina

27 postów w tym temacie

Dominacja kobiety nad mężczyzną to wciąż temat tabu. Często wywołujący skrajne reakcje nawet w naszym środowisku. Szczególnie dominujący panowie często reagują wręcz agresją w stosunku do dominujących kobiet a w uległych mężczyznach dopatruje się ciepłych kluch i pantoflarzy. 

Cóż ja widzę to zupełnie inaczej. Budowanie klimatycznego związku zawsze jest trudne. Męska dominacja jest jednak postrzegana jako coś naturalnego w sensie ewolucyjnym. Kobieca jako zagrożenie dla naturalnego porządku rzeczy. Najpierw należy sobie jednak odpowiedzieć czym jest męskość dla mnie jest to przede wszystkim odpowiedzialność i ponoszenie konsekwencji swoich czynów i słów. I tu znajduje się klucz przynajmniej do mojego rozumienia dominacji nad mężczyzną. Nie mogła bym być w związku z mężczyzną którego nie uznawała bym za męskiego. Na tyle męskiego by w ramach odpowiedzialności za swoje słowa , łamanie zasad ( które przecież ustala się wspólnie ) przyjąć odpowiedzialność np w postaci wymierzonego policzka. Adoracja kobiety , dbanie o jej komfort i usługiwanie jej jest od najstarszych czasów wpisane w bycie męskim. 

Często spotykam się z pytaniami typu czy uprawiasz sex tylko na na górze i czy w ogóle uprawiasz sex z facetem. Błogosławieństwem bycia Dominą  jest to że uprawiam sex jak chcę i robię co mi się podoba. Np wchodzę na kolana i mówię poprzytulaj mnie. 

Nie witam swojego mężczyzny w drzwiach słowami na kolana szmato. Sądzę że dzieci mogły by nie zrozumieć. I tak jak w każdym innym związku najważniejsze jest szacunek , przyjaźń , zaufanie , troska o siebie na wzajem i po prostu zwykła ludzka życzliwość. 

Mam nadzieję że odezwą się w tym wątku inne Dominy jak i ulegli panowie których przecież nie brakuje na tym forum . 

Pozdrawiam Iza 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam Was -- Ja Uważam że Dominująca Kobieta czyli '''LADY DOMINA''' -- nie powinna wzbudzać żadnego zaskoczenia czy oburzenia z strony Panów czyli '''MASTERÓW''''  i Uległych Mężczyzn -- Stwierdzam że Domina jest w stanie szybciej wprowadzić w swym związku  zdyscyplinowanie swego uległego Partnera niż Master swoją uległą - . Domina wie jak podejść swego uległego by go sobie szybko podporządkować i nad nim panować .  Powiem Wam że jako Master Miałem przyjemność udziału w Super Sesji  2 Lady Dominy  i Ja  w Super Studiu BDSMU - i widziałem jak reagowali - Ulegli/Uległe na ich rozkazy a na moje rozkazy - .  Stwierdzę że to Lady Dominy pierwsze przecierały szlaki  DOMINACJI a potem dopiero w ich ślady wkraczali Masterzy . Mnie Dominująca Kobiet nad mężczyznami nie zaskakuje  a wręcz satysfakcjonuje i utwierdza w tym że jest Erotyczne Równo Uprawnienie - tak jak w każdym innym zawodzie czy profesji . Pozdrawiam Was a Naszym Damom zasyłam Słodkie :P:P:P:P Płynące z Szczerego :x:x:x:x .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Znam wiele dominuących Kobiet i par w związkach femdom. Przychodzą na imprezy tak ssamo naturalnie jak inni. Znam też pary switch. Ja jestem dominujący, ale miałem kiedyś Partnerkę switchkę i korona mi z głowy nie spadła, jeśli raz na jakiś czas miała ochotę na zamianę ról. Dla mnie każdy urozmaicony seks między świadomymi i empatycznymi osobami jest ciekawym przeżyciem. Czasami też oddawałem swoje uległe Partnerki dominującym Koleżankom, wtedy byłem tylko pełnym podziwu obserwatorem. Piękny widok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a co nas obchodzi co kto robi w łózku? liczy się jakim jest człowiekiem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

LEADY DOMINA to brzmi poważnie ja jednak zupełnie nie utożsamiam się z byciem LADY nawet Domina chyba nie za bardzo do mnie pasuje. W brew pozorom jestem bardzo ciepłą i łagodną osobą w związku. Mój partner mówi że ja rozpuszczę nawet kwiatki w doniczkach. Dominacja w moim postrzeganiu to nie jest wymuszenie bezwzględnego posłuszeństwa wręcz przeciwnie ja cenię sobie niezgodę mojego uległego. Dlaczego ? Bo to znaczy że w swoim działaniu nie zniszczyłam człowieka a wręcz zbudowałam. Zbudowałam w nim przekonanie że jest kimś wyjątkowym , że jego zdanie, poglądy są ważne a przede wszystkim że może ufać mi na tyle by bez skrępowania czy strachu mówić wprost o swoich potrzebach czy poglądach. 

Myślę że rozpieszczanie uległych jest bardzo dobrą i skuteczną formą dominacji. Chociaż może tworzyć pozory nie zrozumiałe dla postronnego i niezbyt spostrzegawczego obserwatora. 

Daleko mi do kogoś kto do uległej zwraca się per suko. 

To jest moje BDSM ciężko wypracowane przez wiele lat i zbudowane długą drogą od skrajnej brutalności po przez wiele ciemnych zakątków do świadomości siebie , swoich potrzeb i po prostu spokoju w realizacji ich. 

Ładnie o sobie napisałam jednak żeby była pewność Dark zapytała mnie co robię jak stanę przed buntem typu " nie bo nie " dla zasady. Odpowiedziałam że 10 metrów liny i łeb do podłogi. Pamiętam jak używa się bata. 

Iza 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam i jako uległy wtrącę swoje trzy grosze. Dla mnie osobiście dominująca dziewczyna jest normalną osobą, która prowadzi normalne życie. W końcu wszystko odbywa się w naszym mózgu. Mądra dziewczyna wie, że stworzenie odpowiedniego klimatu owocuje później wyjątkowym uległym, który ma pełne zaufanie do swojej pani.

Można mi zarzucić, że jestem nieobiektywny bo jako wielbiciel Femdom mam już naturalnie wyrobione zdanie ale dobra dominująca dziewczyna jest sporo warta i nie myślę tutaj o wartościach materialnych.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja może mam dość nietypowe podejście, ale nie działa na mnie (a jeśli już, to zniechęcająco) takie stereotypowe zachowanie i strój, które przypisuje się kobietom dominującym. Taki styl kojarzy mi się z wyniosłością. Nie lubię też tych oficjalnych form, typu "Pani", "Lady" - to może jest dobre u takich komercyjnych domin. Tak samo jak to poniżanie i zwracanie się do uległych z pogardą. U kobiet, nawet dominujących, bardzo cenię delikatność, skromność, naturalność. Są to po prostu dla mnie cechy kobiece. Najbardziej pociągające jest dla mnie to, że po kobiecie dominującej w ogóle nie widać tego, że nią jest. Uważam, że nawet taka "szara myszka", niepozorna, skromna dziewczyna, może w sobie odkryć pierwiastek dominujący w intymnej atmosferze. Tak samo uważam, że uwodzenie jest najbardziej skuteczne wtedy, gdy sama kobieta o nim nie wie. Nie wtedy, gdy przeciągnie zmysłowo ręką po dekolcie (niby przypadkiem), ale właśnie w pozach takich całkiem naturalnych. Mnie np. pociąga bardziej dziewczyna w takim "domowym" stroju, nawet w piżamie, a nie ta "wielka dama", przechadzająca się dumnie w obcasach po korytarzu jakiejś korporacji. Gdybym miał określić, co mnie pociąga, to raczej taka zadziorność, skłonność do psikusów, przyjazne wyśmiewanie, niż demonstrowanie wyższości.

W ogóle jednak nie uważam dominacji za cechę typowo męską. Zacznijmy od tego, że wiele zachowań ludzkich tłumaczonych jest ewolucją, czy naturalnymi predyspozycjami, np. siła, czy odwaga u mężczyzny (a także pożądane cechy fizyczne). Jednak czasy się bardzo zmieniły, więc też idące za tym przystosowanie ludzi do nich. Słabość kobiet to wg mnie całkowity mit - to właśnie kobiety są płcią silniejszą, a już na pewno psychicznie. To mężczyźni kilkukrotnie częściej popełniają samobójstwa, wpadają w nałogi, nie potrafią kontrolować swoich popędów, nie panują nad sobą. Mężczyznom pozostała jedynie przewaga siły fizycznej, a i tak staje się ona w dzisiejszych czasach cechą całkowicie bezużyteczną (nie poluje się na zwierzęta, nie walczy z wrogiem - a nawet jeśli, to raczej przy użyciu broni). Dlatego dominacja przestaje być cechą męską.

Według mnie, poszczególne role wynikają zwykle to ze wzorców, wyniesionych z rodziny i jest mniej więcej po równo (trzecią grupę, podobnie liczną jak dwie pierwsze, stanowią pewnie osoby uznające tzw. równość partnerów). No i wiadomo - niektórzy w sferze erotycznej znajdują przeciwieństwo tego, jacy są na co dzień. Wg mnie, żyjemy w takich czasach, że i mężczyźni i kobiety żyją w stresie, wiecznym "wyścigu szczurów" i każdy raczej w sferze łóżkowej chce poczuć się beztrosko i swobodnie jak dziecko. Stąd ogólnie coraz więcej osób odczuwa potrzebę uległości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciekawy temat i ciekawe podejście. 

W sumie jedyne moje doświadczenia z Dominami, (szczerze nie lubię tego słowa, wole chyba "Pani"), to były za pieniądze, i szczerze ani to powód to szczycenia się, ani jakieś sensowne doświadczenie.

O ile Dominy jeszcze nie mają tak źle, o tyle ulegli panowie, już mogą się rzeczywiście skarżyć. Nie znam osobiście żadnych kobiet, takie jak nasze dwie uczestniczki dyskusji. Większość domin z jakim ja miałem do czynienia, widzi to bardzo pornograficznie. Jakoś przestało mnie o bawić bardzo szybko. Choć wciąż szukam jakieś dziewczyny, która to też lubi.  Reszta społeczeństwa często gęsto ma nas za jakiś kryptogejów albo i gorzej. Niestety tak to trochę wygląda.

Ze mną jest taki problem, że nie sądzę, by cały mój związek od razu maił być klimatyczny. Od czasu do czasu tak się zabawić było by fajnie, ale cały związek? Chyba tak się nie da, związek chyba wymaga szacunku i zaufania. Choć ja tam może się nie znam. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Związek owszem wymaga szacunku i zaufania ale klimat również. Nic tu nie koliduje ze sobą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Angela21 napisał:

Związek owszem wymaga szacunku i zaufania ale klimat również. Nic tu nie koliduje ze sobą. 

Stwierdzenie bardzo konkretne i 10.000% Sensowne i Adekwatne do Układu w Klimatach 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 30.11.2016 o 21:56, Angela21 napisał:

Związek owszem wymaga szacunku i zaufania ale klimat również. Nic tu nie koliduje ze sobą. 

W sumie ja mogę mieć jakiś wypaczony obraz, bo powiedzmy sobie szczerze nigdy nie byłem w takim związku. 

 

O 30.11.2016 o 23:25, SZCZUPAK27 napisał:

Stwierdzenie bardzo konkretne i 10.000% Sensowne i Adekwatne do Układu w Klimatach 

Ci się przecinek nie przestawił? 10% to stosunkowo mało.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 godzin temu, Minister napisał:

W sumie ja mogę mieć jakiś wypaczony obraz, bo powiedzmy sobie szczerze nigdy nie byłem w takim związku. 

 

Ci się przecinek nie przestawił? 10% to stosunkowo mało.

Stwierdzam że to dotyczy  dokładnie liczby  10.000% - czyli słownie --- Dziesięć Tysięcy Procent - Kłania się Wiedza Matematyczna Tobie MINISTER - Stara Szkoła i Kadra Nauczycielska z Wiedzą i Otwartym  Sercem  Dla Ucznia  - Takie fakty .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 30.11.2016 o 21:56, Angela21 napisał:

Związek owszem wymaga szacunku i zaufania ale klimat również. Nic tu nie koliduje ze sobą. 

Zaufanie i szacunek to coś, bez czego nie wyobrażamy sobie ani związku, ani "zabaw". Oddając i poddając się komuś, pozwalając mu na zrobienie ze sobą  wszystkiego, będąc zdanym na jego łaskę co i kiedy z tobą zrobi i jak długo to będzie trwało, oczywiście można pozwolić na to pierwszemu lepszemu niewyżytemu małolatowi, który usłyszał, że uleglą mozna związać, skuć, pobić i wyruchać i jeszcze bedzie za to wdzięczna, bo pewnie gdzieś znajdzie taką desperatkę i bedzie miał sie czym chwalić przed kumplami. Z tym że ja nie wiem jak to nazwać...

Nie chcę urazić nikogo, ale czytam tu jako nowy na forum wpisy innych nowych, i czytam, że poczytał w internecie ze można dominowac nad kobietą, i on by też chciał spróbować, albo że nie rozumie jak można się komuś poddać, bo przecież trzeba być dominem/dominą. Przepraszam, ale takie coś pachnie mi wymienionym wcześniej niewyżytym małolatem. Pewnie wsadzę kij w mrowisko, ale uważam, że skłonności do BDSM nie nabya się po obejżeniu kilku pornoli sado-maso w wieku 19 lat i uznaniu że fajnie było by wyruchac i ponapierdalać jakąś sukę. W taki sposób można leczyc jedynie swoje kompleksy nie mogąc nawiązać normalnej relacji z drugą osobą. To, jacy jesteśmy jest w nas od zawsze (jak w moim przypadku), najpierw się tego boimy, bo nie pasuje nam to do otaczających stereotypów, potem szukamy o co chodzi, czasem po omacku (40 lat temu nie było internetu), albo to tłumimy jakiś czas, albo zawsze, albo czasem poznajemy inne osoby z którymi możemy się czuć dobrze i robić o co nam sprawia przyjemność. Tak, mi w wieku 6-8 lat ciarki przechodziły na widok kajdanek, szmurka czy łańcucha, a o żadnej seksualności czy nabytych czy też wyuczonych zachowaniach nie mogło być mowy (dzieciństwo i rodziców miałem zajebiste, żadnych patologii, bicia czy czegokolwiek). Co mogłem o sobie myśleć w tym wieku z takim czymś w głowie? Tak, ze jestem nienormalny. Bo kogo miałem się zapytać, rodziców? kumpli z podwórka? I co się zapytać, dlaczego mam ciarki na plecach jak widze sznurek?

To siedzi w nas od zawsze, jak tożsamość płciowa (każda), tego nie da się nauczyć. Zawsze myślałem że to ja i moje skłonności są chore. Jednak "odkrycie" klimatu w sobie przez 18-20 latka, i szukanie suki do ruchania i napierdalania wyleczyło mnie z myślenia o swoich skłonnościach jako czymś złym i chorym, bo to uważam za chorobę. Chorobę zakompleksionych nieudaczników, którzy szukaja "ofiary" po swoich wcześniejszych niepowodzeniach aby wyżyć się seksualnie i fizycznie.

A teraz czekam na... no właśnie, chyba mnie zjecie żywcem...

p.s.

Sorki za słownictwo, jeśli kogos razi przepraszam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 godzin temu, SZCZUPAK27 napisał:

Stwierdzam że to dotyczy  dokładnie liczby  10.000% - czyli słownie --- Dziesięć Tysięcy Procent - Kłania się Wiedza Matematyczna Tobie MINISTER - Stara Szkoła i Kadra Nauczycielska z Wiedzą i Otwartym  Sercem  Dla Ucznia  - Takie fakty .

Kłania się logika, czyli jak najbardziej wiedza matematyczna. Nic nie może być sensowne na więcej niż 100%, bo takie wyrażenie nie ma sensu. Jak coś osiąga 100%, to jest już w całości sensowne, a czy może być coś bardziej sensowne niż w całości? Odpowiedź brzmi nie, procentów powyżej 100, używamy tylko i wyłącznie w przypadku, gdy chcemy wskazać wzrost jakieś wartości. Żeby wskazać wzrost, trzeba odnieść się do poprzedniego stanu. Ty tego nie zrobiłeś, więc 10 000% nie ma najmniejszego sensu. 

Nie wiem czy wiesz ale w notacji matematyczne . i , mogą być traktowane jako synonimy, kropką też możesz oddzielać wartości całe od dziesiętnych. Dlatego jeśli już chcesz grupować zera, stosuje się częściej spacje, by nie wprowadzać zamętu.  Ja czytając twoją wypowiedź szukałem w niej sensu, ale widzę na próżno, bo okazuje się, że użyłeś zwrotu 10 000%, który jest zupełnie pozbawiony sensu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej,
jeżeli kogoś interesuje to jak faktycznie wygląda taki związek femdomowy to zapraszam na xxx.

Zachęcamy do zadawania pytań, pisania na priv. Porozmawiamy, doradzimy ;)

Pozdrawiam

L.S.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dużo ciekawej treści w tym temacie. Fakt, temat tabu istnieje - zapewne nasze społeczeństwo dorośnie kiedyś do tego 'bardziej'.

Domina - kobieta, do kobiet podchodzimy szacunkiem. Wygląd nie gra roli, jedna i druga strona musi być fer w stosunku do siebie.

 

Bawimy się jak się bawimy, trzeba sobie w tym ufać żeby mieć pełny komfort i zapewne... hmm, bezpieczeństwo? Chłop uległy chyba powinen wiedzieć co tu robi i w co gra, agresja nie jest na miejscu, a jeśli jest - to chyba ta piaskownica nie jest dla niego.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 10.05.2016 o 03:05, Iza napisał:

Nie witam swojego mężczyzny w drzwiach słowami na kolana szmato. Sądzę że dzieci mogły by nie zrozumieć. I tak jak w każdym innym związku najważniejsze jest szacunek , przyjaźń , zaufanie , troska o siebie na wzajem i po prostu zwykła ludzka życzliwość. 

cały twój komentarz  duzy plus  cenna uwaga  .  Wiele Panów ale i tez Pan  nie wie co to jest kultura osobista .  duzo tak zwanych psełdo Domin które nie wiedza co to dominacja .

Ja od siebie dodam tak  ze  u mnie  to wygląda sprawa tak .......... ( Mianowicie szukam Pani  do związku klimatycznego )  ale nie zapominając o związku normalnym takie dwa w jednym ,  ale w dalszej części  umiem to rozgraniczać czyli Normalny szanujący się związek a  BDSM  to  dla mnie czysta zabawa z Partnerką  gdzie ona  Dominuje w odpowiednim stroju . A po za tym    zwykły  związek partnerski  i szacunek należy się w obie strony 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mi się wydaje, że to tabu to tylko złudzenie. Jest grupa ludzi o skrajnych poglądach (np. że tylko mężczyźni mogą dominować), którzy będą reagować agresją na każdego, kto powie coś sprzecznego z ich obrazem świata.

A gdy ktoś zaczyna reagować agresją, to jest bardziej widoczny; jeśli w pobliżu będzie jeszcze parę innych osób, to już w ogóle zaczną się rozkręcać i osoby stojące z boku odniosą wrażenie, że tak ma większość ludzi. Dlatego nasze poglądy będą zależały od tego, z jakimi ludźmi przystajemy. 

Są faceci, którzy będą chcieli mieć dominę z porno oraz tacy, którzy będą chcieli budować długoletni związek femdom. Jest popyt, jest też podaż.

Wzajemny szacunek jest absolutną podstawą - bez tego związki, relacje, ale też nawet płatne sesje mocno się odbiją negatywnie na osobie uległej (w najlepszym przypadku uległa/uległy się po prostu zrazi do tego typu zachowań).

Edytowane przez Irbisek
literówki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja byłem w długim związku z dominującą kobietą, który potem niestety sie rozpadł. Natomiast odczuwam faktycznie, że jest to temat tabu. Głównie same kobiety reagują zaskoczenie, często obrzydzeniem itd. na samo wspomnienie o czyms takim jak kobieca dominacja. "No bo co to za facet co sie daje" ;)

Smutne, ale niestety, w moim przypadku częste.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 30.06.2018 o 12:13, slutboy napisał:

Smutne, ale niestety, w moim przypadku częste.

Świadoma dominacja nie jest wpisana w kod dna. Nauka, samodyscyplina, otwarty umysł. Ja widzę w tym pozytywne akcenty - Bo czy chciałbyś związku bez tego ? ;-)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

  ja wam coś powiem    domina  czy dominator    to osoby które  dominują w życiu osobistym na co dzień  , a  kobieta która   dominuje i czerpie z tego korzyści  finansowe  to  drugie     dla takiej osoby to bez różnicy  jest kasa  jest domina  , a   trzecia   osoba  to  dobra zabawa  w  bdsm  , czy fetysz  gdzie   role się  zmieniają   i raz ktoś jest dominą lub uległym itd   ale czasami jest to bez zmian  gdzie zwyczajnie ktoś lubi się tak bawić i spełniać   w  roli np. kobiety dominującej   , ale wiele  ludzików  o tym   zapomina  co to  domina .
 jak widzę   żałosne ogłoszenia   typu  doświadczona domina lat 20 i  dominuje Virtualnie   , boże jakie to żałosne masakra 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

szukam DOminujacej kobiety lub2 ,ktora lubi mkopac brzuch-krocze,wiek nie wazny,jestem z Bielawy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiekszosc Domin myli BDSM z uslugami extra w domu publicznym. Wysokie daniny sa poprostu zaplata za usluge. A nie ma to nic wspolnego z pasja. Fakt jedna Lady Daria ma swoje studio z 4 pomieszczeniami a to kosztuje. Ale sa panny ktore oczekuja zaplaty za hotel i swoje uslugi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja nigdy nie miałem szansy poznać prawdziwej dominacji :( Jakby trochę temat tabu do rozmowy i ciężko się do tego przyznać (dlatego też założyłem tu profil). Chociaż w życiu prywatnym nie jeden by powiedział że raczej jestem osobą dominującą, ale zdecydowanie wole kobiety stanowcze które wiedzą czego chcą, lubią pokazać swoją wyższość wobec mężczyzny i potrafią rzucić nas na kolana ;) coś pieknego!! pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 10.05.2016 o 03:05, Iza napisał:

Dominacja kobiety nad mężczyzną to wciąż temat tabu. Często wywołujący skrajne reakcje nawet w naszym środowisku. Szczególnie dominujący panowie często reagują wręcz agresją w stosunku do dominujących kobiet a w uległych mężczyznach dopatruje się ciepłych kluch i pantoflarzy. 

Cóż ja widzę to zupełnie inaczej. Budowanie klimatycznego związku zawsze jest trudne. Męska dominacja jest jednak postrzegana jako coś naturalnego w sensie ewolucyjnym. Kobieca jako zagrożenie dla naturalnego porządku rzeczy. Najpierw należy sobie jednak odpowiedzieć czym jest męskość dla mnie jest to przede wszystkim odpowiedzialność i ponoszenie konsekwencji swoich czynów i słów. I tu znajduje się klucz przynajmniej do mojego rozumienia dominacji nad mężczyzną. Nie mogła bym być w związku z mężczyzną którego nie uznawała bym za męskiego. Na tyle męskiego by w ramach odpowiedzialności za swoje słowa , łamanie zasad ( które przecież ustala się wspólnie ) przyjąć odpowiedzialność np w postaci wymierzonego policzka. Adoracja kobiety , dbanie o jej komfort i usługiwanie jej jest od najstarszych czasów wpisane w bycie męskim. 

Często spotykam się z pytaniami typu czy uprawiasz sex tylko na na górze i czy w ogóle uprawiasz sex z facetem. Błogosławieństwem bycia Dominą  jest to że uprawiam sex jak chcę i robię co mi się podoba. Np wchodzę na kolana i mówię poprzytulaj mnie. 

Nie witam swojego mężczyzny w drzwiach słowami na kolana szmato. Sądzę że dzieci mogły by nie zrozumieć. I tak jak w każdym innym związku najważniejsze jest szacunek , przyjaźń , zaufanie , troska o siebie na wzajem i po prostu zwykła ludzka życzliwość. 

Mam nadzieję że odezwą się w tym wątku inne Dominy jak i ulegli panowie których przecież nie brakuje na tym forum . 

Pozdrawiam Iza 

 

Ewolucyjnie meska dominacja nie jest w zaden sposob uzasadniona. Nie jest to naturalny porzadek rzeczy. Jesli przyjmiemy,  ze naszymi przodkami byly bonobo (co jest niezwykle prawdopodobne),  to uwidacznia sie u nich pewien typ zachowania samiczek,  powszechnie akceptowany przez reszte. Kobiety bowiem decyduja o tym,  jak racje zywnosciowe wyznaczac,  o czestotliwosci stosunkow takze. 

Co wiecej za obaleniem tej tezy przemawiaja takze czasy matriarchatu...

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz