Gość

Terminator: Kroniki Sary Connor

1 post w tym temacie

Elektroniczny morderca i Dzień sądu to dwa filmy, które razem tworzą prawie cały obraz uniwersum terminatora. Ale, ale. Czy po obejrzeniu obu nie nasuwają się pytania? Po co? Dlaczego? A jak zabili to czemu uciekł? A jeśli dopiero na skutek znalezienia mechanicznej ręki w prasie wymyślono terminatora, i tenże cofnął się w czasie by wpaść do prasy to skąd się ów wziął? Czy inna linia czasowa powstała? Inny wymiar kwantowy? Głowa mnie boli, panie Hawkins, dopomóż pan. Te dwa filmy można oglądać najpierw jeden, po nim drugi, a po nim znowu pierwszy i tak w kółko. Pętlę ową miał przerwać serial.

Kroniki Sary Connor to przede wszystkim troska o własne dziecko. Nieustająca walka matki z nadciągającą śmiercią, przy okazji niejako zagładą ludzkości. Atmosfera ciągłego zagrożenia, pościgu, nieustający wysyp informacji. Nowe twarze, fakty, rozwiązania. Oczywiście pętla czasowa pozostaje nadal, ale patrzymy na nią już w zupełnie innym świetle.

Dwa sezony, pierwszy krótki, bo tylko 9 odcinków. Drugi pełniejszy 23 odcinki. Standardowo każdy około 40 minut. Aktorzy? HA! same ciekawostki. Sara Connor to znana królowa Gorgo z 300, Cersei Lannister z Gry O Tron - piękna Lena Headey. Thomas Alexander Dekker - znany ze Star Trek VII: Pokolenia syn Jean-Luke Pickarda, Gregory Valentine z Backstrom - wcielił się w rolę Johna Connora. Summer Glau (Firefly, Serenity) to Cameron Philips - wysłany z przeszłości terminator chroniący Johna. I dalej dwie niespodzianki. Stryj Johna, który powrócił w przeszłość by odszukać swojego brata jednocześnie ojca głównego bohatera Derek Reese to kreacja znanego z serialu Beverly Hills 90201 (David Silver, jednocześnie producent i reżyser odcinków tej sagi) Brian Austin Green. Natomiast, jakby się zdawało, główną przeciwniczką Johna w serialu, zastępująca prezesa w pewnej korporacji T-1001 to Shirley Manson, wokalistka Garbage.

Serial polecam z dwóch powodów. Jest obowiązkowym punktem do odhaczenia dla miłośników terminatora. Po drugie jest to serial, który nie jest przewidywalny, nudny. Oglądając odcinki jeden za drugim, podnosi ciśnienie, trzyma mocno aż do końca. Rzadko takie seriale widzi się ostatnio.

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz