1 post w tym temacie

Witam wszystkich zainteresowanych tematem, chciał bym podjąć dyskusję na temat tego jak popularny staje się fisting? czy nadal jest dla wielu tematem tabu....?, czy jest perwersją....?, z która trzeba się ukrywać, czy może warto się otworzyć, wyjść z ciebia i czerpać ogromną przyjemność z tego rodzaju zabaw:) 

 

Na początek może opowiem jak zaczęła się moja przygoda z fistingiem....być może moja historia zmotywuje innych do zupełnie innego sposobu postrzegania tego typu zabaw.

Bardzo istotne jest to, że jestem w 100% hetero i to że anal sprawia mi przyjemność nie oznacza że mógł bym cokolwiek zrobić z innym mężczyzną, szczerze to na 100% NIE:)

Wiele lat temu w wieku ok dwadzieścia parę lat zauważyłem, że zaczyna mnie kręcić anal...na początku dla młodego faceta nie było to powodem do dumy i raczej bardzo dyskretnie zaspokajałem się korzystając z dodatkowych bodźców jakie daje ,,masaż prostaty,,:) połączony z masturbacją oczywiście. Z upływem czasu nabierałem doświadczenia jeśli chodzi o penetrację za pomocą dildosów, kulek itp, zabawy stawały się coraz przyjemniejsze, coraz bardziej poznawałem swoje ciało, jego możliwości które z upływem czasu stawały się coraz większe:), byłem już wtedy w związku, sex swoją drogą a pomiędzy dodatkowe zaspokajanie się zabawkami...niestety wtedy jeszcze samemu:) Wiadomo do wszystkiego trzeba dojrzeć,  kilka lat trwała ta konspiracja, aż do czasu...nie wiem czy podświadomie już tak nie ukryłem dobrze gadżetów i zostały odnalezione przez moja obecną żonę:)) Jej reakcja była taka,  pomyślała że zabawiam się tymi gadżetami z inną kobietą...ale od razu przyznałem się, że lubię anal, nie jestem gejem nie mam kochanki i po prostu sam się zaspokajam w ten sposób...widziałem że jej ulga była  ogromna:) od tamtej pory  robię to kiedy mam ochotę i możliwość...i bez ukrywania się!!:) powiedziałem jej o fistingu...nie miała większych oporów żeby włożyć we mnie dłoń...tylko zdziwiła się że weszła:) ale fisting jest dużo przyjemniejszy kiedy robi to 2 osoba...doznania mega...obecnie już próbujemy dokładać drugą dłoń:) 

Ok ALE... nie zawsze wszystko musi być super różowo...a dlaczego?..dlatego, że później dochodzi się do wniosku, że to nie do końca ma smak fisting w jedną stronę...zaczyna to być po prostu obsługiwanie drugiej osobny (tak to wygląda z mojej perspektywy bo ja tez chciał bym ją fistować bo kręci mnie nie tylko fistowanie w moja strone ale również fistowanie kobiety) natomiast z perspektywy mojej żony wygląda to tak, że nie kreci ja fisting w jej stronę ale sprawianie mi przyjemności sprawia jej przyjemność:) co prawda zaczynam jej zaszczepiać zainteresowanie zaspokajaniem jej dildo itp...ostatnio już dała się penetrować dildo o obwodzie 17,5cm i długosci ok 20cm...cipeczka ładnie go pochłonęła ..i jestem pewien że kolejny rozmiar w kolejce obwód 19 wejdzie bez problemu po dobrej rozgrzewce. do celowo chciał bym zobaczyć jak ujeżdża mój największy gadżet o obwodzie 24,5 i moja pięść w niej oczywiście:) 

ale na to przyjdzie mi poczekać pewnie jeszcze długo...

właśnie na takim etapie jestem...

 podsumowując...

FISTING to nic strasznego i po cierpliwym przygotowaniu nagroda jest ogromna w postaci mega orgazmów:) których normalny sex wam nie da!!! acha jeśli chodzi o przygotowanie...PRAWDĄ JEST,ŻE STRACH MA WIELKIE OCZY...a anal czy wagina bardzo szybko przystosowują się i spore dildo czy dłoń szybko nie będą miały problemu się zmieścić:)

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz